Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Jesteś takim, jakim się wymyślasz. Rób się!
start ulub autor inni

archiwum

2012 X IX VI IV III II I 2011 XI X IX VIII VII VI V IV III II I 2010 XII XI X IX VII VI V IV I 2009 XII 2008 IX V IV III I 2007 XII X IX VIII VII VI V IV III II I 2006 XII XI

Layout

Wykonała Dżimi
Zdjęcie Laura
Więcej na alcoholic!
Zasila blog4u.pl

037.

Pociągowe zapiski
26.10.2011r.

Znów w pociągu. Gehenna i Eden w jednej postaci.

Mam wrażenie jakbym była sama na świecie.
Mimo wszystkich ludzi wokół mnie.

Codziennie rano idę ul. Krakowską, tłumy napierają ze wszystkich stron, odpalam papierosa, spoglądam na billboard z Lwem Starowiczem i zastanawiam się dokąd ci wszyscy ludzie pędzą, o czym myślą.

Dużo myślę o miłości, przeszłości, przyszłości i wszystkich przypadkach w moim życiu, które zaprowadziły mnie do tego miejsca.

"Nie ma żadnej możliwości, by sprawdzić, która decyzja jest lepsza, bo nie istnieje możliwość porównania. Człowiek przeżywa wszystko po raz pierwszy i bez przygotowania. To tak jakby aktor grał przedstawienie bez żadnej próby."
Nieznośna lekkość bytu


Coraz lepsza ze mnie aktorka.

Ginger 27.10.2011 [komentarzy 1] Komentuj

036.

Pociągowe zapiski
25.10.2011r

Dzisiaj, w dzień moich dwudziestych pierwszych imienin, dotarło do mnie jaką mamy piękną jesień.
W pochmurne, deszczowe i wietrze popołudnie, gdy większość społeczeństwa nie rusza się z domu a ja skazana jestem na podróż pociągiem.

Rozpoczynam nowy etap w życiu i trochę się boję.
Jestem przerażona a przecież czekałam na ten moment odkąd osiągnęłam pełnoletność.

Myślę inaczej, czuje inaczej, czy to naprawdę nadal ja? Mam wrażenie jakby wróciła Daria z czasów gimnazjum - rozgarnięta, systematyczna, odpowiedzialna z tą różnicą, że o kilkanaście kilo lżejsza.
Będąc grubą nastolatką musisz nadrabiać charakterem i inteligencją. Szczupli mają łatwiej, wiem z autopsji, nie dajcie się zwieść, że jest inaczej.

47.27 - zaczęło lać jak z cebra, szalony dziadek nie zamknął drzwi przedziału. Zastanawiam się czy będę tęsknić za codziennymi podróżami pociągiem. Może odrobinę. Wciąż jestem częścią tłumu, który codziennie wysypuje się z dworca Opole Główne.

Za trzy dni odzyskam spory kawał serca.
Za pięć dni będę mogła napić się legalnie alkoholu na terenie USA.

Ginger 27.10.2011 [komentarzy 0] Komentuj

035.

Podczas choroby bawię się w Honorowego Dawcę Krwi (z ciśnieniem 105/80 i żyłami grubości nici dentystycznej).
Osiem czekolad na biurku cieszy jak cholera ♥♥♥

Ten tydzień jest zły, zapalenie ucha mnie męczy. Bezdomna już nie jestem, biedna się stałam. Zachciało mi się dorastać to mam. Trzeba było siedzieć nadal rodzicom na głowie, do trzydziestki przynajmniej.

Materiału do nadrobienia mam tyle, że nie wiem w co ręce włożyć, więc marnuję cenny czas przed monitorem komputera.

Ochotę na zdjęcia mam przeogromną tylko pogoda ma focha na Śląsk. Byle do świąt, byle do pierwszego śniegu.

Czekam na kolejne, magiczne, święta.
Drugie, najpiękniejsze, święta w życiu.

Lubię siebie taką szczęśliwą.

Ginger 20.10.2011 [komentarzy 1] Komentuj

034.

Wyrabiać nie wyrabiam. Wiecznie w trasie. Dom - Wrocław - Opole - jakieś wypizdowo i tak w kółko.

PKP jest wredną instytucją, ceny biletów wzrosły o czterdzieści groszy a do twojego, pustego, przedziału zawsze przypełznie:
a) jakaś staruszka, która musi streścić całe swoje życie;
b) facet drący się na cały głos "Jadą wozy kolorowe";
c) zgraja napalonych nastolatków korzystających z okazji zajrzenia w twój, mizerny, dekolt i rechoczących cholera wie z czego, w efekcie czego nawet się dziecko zdrzemnąć nie może;
d) Pan Żul zawsze, ale to ZAWSZE wybierze miejsce siedzące obok ciebie

Doktor B. działa mi na nerwy. "Proszę napisać recenzję mojego sylabusa, hahahaha!" - żeby go drutem kolczastym przeczyściło. Któż to widział, by recenzję sylabusa pisać, tylko on.
Kolejnym miły wykładowcą jest pani doktor, także B., językiem niezrozumiałym nawykła do nas przemawiać w efekcie czego zmuszona zostałam wyposażyć się w literaturę fachową i całą jej robotę odwalam sama - uroczo.
Narzekanie weszło mi w krew, ot taka, polsko-studencka, przypadłość wyssana z mlekiem matki.

Przeżyć jakoś ten rok, przeżyć jakoś ten miesiąc, przeżyć jakoś te dwanaście dni, które pozostały do końca mej młodości.

Zakochanie mi nie przechodzi, wręcz kocham coraz mocniej, więc źle nie jest. W życiu osobistym jest pięknie ♥

Ginger 18.10.2011 [komentarzy 0] Komentuj

smile