Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Jesteś takim, jakim się wymyślasz. Rób się!
start ulub autor inni

archiwum

2012 X IX VI IV III II I 2011 XI X IX VIII VII VI V IV III II I 2010 XII XI X IX VII VI V IV I 2009 XII 2008 IX V IV III I 2007 XII X IX VIII VII VI V IV III II I 2006 XII XI

Layout

Wykonała Dżimi
Zdjęcie Laura
Więcej na alcoholic!
Zasila blog4u.pl

30 kwietnia

Wróciłam.
Czy tęskniłam? Nie mam pojęcia.
Czas tak szybko minął. Za szybko.

W Venspils było pięknie. Tęsknie za ludźmi, których tam poznałam. Czułam się tam lepiej niż w domu.

Widocznie potrzebna była mi taka odmiana. Potrzebowałam wytchnienia. Oderwania się od polskiej rzeczywistości.

Przepraszam za taką bezsensowną notkę. Nie potrafię na razie sklecić czegoś sensownego.

Po prostu mi smutno.
Po prostu tęsknie...

Ginger 30.04.2007 [komentarzy 1] Komentuj

16 kwietnia

Lubię kiedy niebo jasne jest, gdy nie pada deszcz. Powietrze pachnie wiosną ładnie tak.
Jest cieplej z każdym dniem.
Wiem wtedy co naprawdę ważne jest, co potrzebne mi. Wszystko dzieje się naprawdę i chyba ma swój sens.

Nie będzie wielkiej rewolucji - niepotrzebna jest.
Nie chce teraz być gdzie indziej - wiosna przyszła znów. Niech płyną lata, niech ucieka czas.
Nie obchodzi mnie.
Nie będę nikim innym już.

Może jestem tym, kim chce.

/ Wyjeżdżam w sobotę. To taka notka pożegnalna. Zobaczymy się zapewne dopiero w maju. Będę tęsknić. Aha, okulary naprawione;) /

Ginger 16.04.2007 [komentarzy 13] Komentuj

15 kwietnia

Stłukłam swoje różowe okulary.

Nie chcę nowych.

Może te da się jeszcze naprawić?

Ze skrajności w skrajność.


Pogmatwane to moje życie...

Ginger 15.04.2007 [komentarzy 3] Komentuj

14 kwietnia

Właściwie to moje ramiona, szyja, piersi.
One należą już do Ciebie.
Gdzieś tam podświadomie.
Nie w Twojej lecz mojej głowie.


Paradoks.


I tylko przyjmij mnie gdy jak wyrzucony śmieć będę na wycieraczce Twojej leżeć.
Tulić się do stóp i błagać.
Nie zostawiaj wtedy mnie.


Jestem Twoim prezentem, skazaniem.

Ginger 14.04.2007 [komentarzy 5] Komentuj

13 kwietnia

Taka dzisiaj jestem, opętana. Tym wszystkim co wokół mnie.


Miotałam się dziś bez celu. I wyżywałam, sama na sobie.
Psychicznie, fizycznie...jak tylko mi się podobało.
I zaczęłam coś nowego.
Kolorowałam wspomnienia jednocześnie pozwalając im odejść.
Zrobiłam miejsce na coś nowego.
Coś, czego jeszcze nie ma.
To tak jakby czekać w niewłaściwym miejscu na kogoś.
Ale taka już jestem.
Nieobliczalna.


Ten mój stan, w którym sobie tkwię. Czym on jest?
Nadałam mu dzisiaj nazwę - przemijanie.
Tak, przemijanie - artystyczny niedowład umysłowy. Dolega mi... sama nie wiem czy to sztuka, czy chora wyobraźnia.
Rutyna czy wena...


Nijako mi.

I właściwie to jestem aniołem.
Tak, wiem.
Kwiatem też. Bo kalia nieba otwiera się dla mnie.


Zwariowałam...
Phi...

Ginger 13.04.2007 [komentarzy 5] Komentuj

12 kwietnia

Stałam się taka dość prostolinijna.

I samokrytyczna.

Trochę zakłamana, bo...

...bo przecież to nieprawda.

Samokrytycyzm, nie u mnie.

Nie dzisiaj.

Nie teraz.

Teraz jest mój czas.

Czas na moje myśli, czas na nią, na niego.

Dla niego trochę to wszystko.


Troszeczkę...


/Dziękuję./

Ginger 12.04.2007 [komentarzy 1] Komentuj

9 kwietnia

- Jesteś niezdolna do miłości!
- ...
- Dlaczego milczysz? Dlaczego się nie bronisz?!
- Po co... masz rację...
- Więc to koniec, tak???
- ...
- Odpowiedz!
- Tak.

/Nie będę płakać... nie będę płakać... i tak płaczę.../

Ginger 09.04.2007 [komentarzy 5] Komentuj

Makiawelizm

Żyję. Świat istnieje. Wszystko jest dostępne na wyciągnięcie ręki. Czemu miałabym nie sięgnąć? Zabiłoby mnie to, ba, zniewoliło jak przysłowiowe jabłko i wąż - szefu? Hehe, bzdury nad bzdurami. Widzisz. Świat jest sceną pełną barwnych rzeczy, osób, zjawisk. Coś mnie ciekawi - chciałabym to poznać. Wynikanie. Jestem przebiegła. Jakąkolwiek zaistniałą sytuację zawsze trzykrotnie analizuję zanim podejmę jakieś działania. Jak już zweryfikuję, że coś jest godne mojej uwagi, zawzięcie dążę do zdobycia, poznania tego. Makiawelizm? Owszem. Jestem makiawelistą. Dążę do celu po trupach. Cel uświęca środki. Przykro mi o tym pisać, ale przemilczenie tego byłoby gorsze niż przyznanie się. Przyznałam się. Jestem w znacznym stopniu materialistką. Wiem, czego chcę od życia - dlatego też wytrwale dążę do tego jabłka - niezgorszony i obojętny na groźbę banicji. Węża nie ma. Jestem tylko ja i moje ambicje.

We wszystkim widzę jakiś cel. Jeżeli jego nie ma - wtedy i mnie w bezcelowym momencie nie ma.

Nie ma też co oszukiwać siebie. Brak tej cechy były samobójstwem w dziejach ludzkości. Ludzie bez ambicji, którzy nie dążą wytrwale do swoich celów - nie uczyniliby naszego świata takim wspaniałym, jakim jest teraz. Tak. Makiawelizm natchniewa optymizmem i siłą walki o swoje. Pewność siebie. Wytrwałość. Zawziętość.
To właśnie ja.

Ginger 03.04.2007 [komentarzy 6] Komentuj

smile