Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
Jesteś takim, jakim się wymyślasz. Rób się!
start ulub autor inni

archiwum

2012 X IX VI IV III II I 2011 XI X IX VIII VII VI V IV III II I 2010 XII XI X IX VII VI V IV I 2009 XII 2008 IX V IV III I 2007 XII X IX VIII VII VI V IV III II I 2006 XII XI

Layout

Wykonała Dżimi
Zdjęcie Laura
Więcej na alcoholic!
Zasila blog4u.pl

18 stycznia [ part II ]

Nienawidzę całej ludzkości. Zakochańce się na ulicach rozmnażają. Do domu, tam się cieszcie sobą! Człowiek chce pobyć sam, przejść się spokojnie po papierosy do sklepu a ci wyskakują zza każdej zaspy.

Zgorzkniała jestem. Aktualnie.
Za dużo kofeiny. Zdecydowanie.
Papierosy nie smakują jak dawniej. Niestety.

Śniadanie w McDonaldzie, kolacja w Romantice. Społeczeństwo mnie, coraz częściej, rozkłada na łopatki. Przedział wiekowy dwadzieścia siedem. Na oko, bo nie zapytałam.
Luźne obserwacje. Wszystko takie jakieś luźne i rozlazłe. Łącznie z mą osobistą osobistością, mości panienką.

Słowem się zabawić? Nie ma sprawy!
Zrobić głupią minę? Do usług!
Kłapać paszczą dwadzieścia cztery godziny na dobę? Ni uja.


Zgorzkniała. Siedzi mi w tym wyniszczonym mózgu tylko jeden przymiotnik. Albo epitet. Określenie do rzeczownika. Zachowuję się jak przysłówek.

Otworzyć notatki. Zacząć się uczyć. Przerażająca perspektywa.
Nadal nie wytrzeźwiałam. To już nie alkohol. Myśli krążą we krwi. Duży obieg, mały obieg i obieg myślowy. Zawsze wiedziałam, że jestem kosmitką.

* * *

Nie chce by serce obrosło mi pajęczyną. Panicznie boję się pająków. Gdzie pajęczyna tam i pająk.

Logiczne. Być może.

Wtórny analfabetyzm.

Kursor mnie denerwuje. I to migające cholerstwo też.
Najlepsza była niewiedza. Mniej wiesz, dłużej żyjesz. Nie waż mi się uśmiechać.

Kolano mnie szczypie. Oba kolana mnie szczypią.
Przyrosłam do szarych rajtek. Druga skóra.

Makowieckiego słucham. Znów mam ten stan. Chciałabym być mądrzejsza, ładniejsza, wyższa, szczuplejsza, etc.
Kretynka zidiociała. Nie ma tęczy. Nie ma magicznych koni. Nawet elf się nie zaplątał.


Jest mnie kilka. Żadnego "ja "nie lubię. Żadnego.



Miło było. Zmieniam się we własnego ojca. Nie martwię się. To musiało w końcu nastąpić.
Wyrzucam z siebie wszystko. Nieuporządkowane. Żałosne.

* * *

Gdyby pisała normalny pamiętnik wyrwałaby kartkę. Przekreśliła wszystko czerwonym mazakiem.

Potem weszła na dach. Spojrzała na miasto z góry. Zawsze o tym marzyła. Warunków nie ma.
Przez myśl przebiegło jej jedno "Nawet o tym nie myśl".

Dwa tygodnie później zrobiła wymarzony tatuaż.


Myśleliście, że skoczy? No tak, ludzie lubią dramaty.

* * *
Ile dni do wiosny?


Ginger 18.01.2010 [komentarzy 1] Komentuj

18 stycznia

I hate everything about you.

- To, co teraz będzie?
- Wracamy do początku.
- Czyli?
- Czyli znów będę rudą, egoistyczną s*ką. Dziewczyną, która facetów traktuje jak zabawki.
Nie posiada uczuć wyższych. Nie zakochuje się.
Nie płacze. Bierze z życia to, co najlepsze i się nie przyzwyczaja. Wszystko, co robi, robi dla własnej przyjemności. Jest tylko ona i świat.
- A co ze mną?
- Raczej, co z Nami. My zawsze będziemy razem. Nie martw się. Dla Ciebie zawszę będę szaloną, rudą dziewuszką. Twoją przyjaciółką. Tylko Ty mnie znasz. Tą wrażliwszą, normalną część mnie. Prawdziwą mnie. Dla reszty populacji już nie będę emocjonalną prostytutką. Nie na tym to polega. Nie wolno się uzewnętrzniać.
- My to zawsze trafiamy na sku*wieli.
- Nie, My się zawsze zakochujemy w sku*wielach. Odrzucamy fajnych facetów. Oni Nas nudzą. Albo raczej ich nie doceniamy.

- Zemścisz się na nim jakoś?
- Na kim? On dla mnie nie istnieje. Jego już nie ma. Zamknięty rozdział. Zamknięta historia.
- Zostawisz to tak? Nie wygarniesz mu? Już wiem! Jak będziesz w ciąży powiedz, że to jego!
- Chciałby. To nie byłaby kara tylko nagroda. Do końca życia miałby część mnie dla siebie. Nie chce mieć z nim nic wspólnego.

- Pewnie masz masakrycznego doła.

- Byłam tylko smutna. Położyłam się spać smutna, wstałam wku*wiona. Smutek zmienia się u mnie w złość. To w sobie lubię. Wystarczyło się wypłakać, zasnąć i rano stwierdzić, że jest zwykłą męską dz*wką.

* * *

Coś się kończy, coś się zaczyna.
Rzeczywistość będzie lepsza od szczęśliwego zakończenia.

Skupimy się na nauce. Koniec mrzonek. Sesja się zbliża plus dwa tygodnie zaliczeń.

Słodko.


Ginger 18.01.2010 [komentarzy 0] Komentuj

smile